Znów rytmicznie klepię w klawisze ;) Choć, tym razem, jest to klawiatura Tadeusza, laptopa mego. Tak, jak w tytule pół roku i dwa dni później po ostatniej nocie. Jakoś tak jest, że człowiek wraca na stare śmieci :D
A u mnie? Oj, masa rzeczy, na nowo, mega.
Miejsce zamieszkania: Strzelin.
Miejsce studiów: oczywiście, Wrocław. Dalej: UNIWERSYTET. Dalej, tak mój wymarzony kierunek, pedagogika wczesnoszkolna i kształcenie zintegrowane.
Co dalej? Aktualnie całe dni wypełniają mi studia. Od czasu do czasu pełnię też funkcję Starościny na moim cudownym kierunku, wśród samej prawie pięćdziesiątki świetnych dziewczyn :)
Co poza tym? :D Ech, prawie nic :) W sensie, że jest tyle tego i tak dobrze, że nie da się tak dużo napisać ;)
_______________________________________
Pierwsza sesja zbliża się gigaaaaantycznymi krokami. A tymczasem, już za 6 dni, do Oleśnicy ;) A w niedzielę jak corocznie, niedziela Światełkowa z Zoh - mówiąc konkretnie, to co Ratajczyki lubią najbardziej, zamarzanie na Rynku wrocławskim, tramwaje, zakupy i etc.
A potem do Strzelina, do pustego mieszkania, gdzie jedynie Józesław po klatce się rozbija. No i ja się z Zoh będę do środy po nim również rozbijać.
Aaaaach, wizja świąt jest piękna! Mam nadzieję, że zdążę wyzdrowieć. To wszystko przez te głupie pociągi! ;D Raz nie grzeją, raz przegrzeją, raz człowieka zostawią na -8 stopniowym mrozie na 40 minut, bo przecież pociąg też człowiek, spóźnić się może ;)
Jak na wielki kam bek to chyba już wystarczy :) Aspirynka i rutinoskorbin wołają, czas spać! ;)