Pół roku i dwa dni później.

czwartek, 17.grudnia.2009, 23:25
Znów rytmicznie klepię w klawisze ;) Choć, tym razem, jest to klawiatura Tadeusza, laptopa mego. Tak, jak w tytule pół roku i dwa dni później po ostatniej nocie. Jakoś tak jest, że człowiek wraca na stare śmieci :D

A u mnie? Oj, masa rzeczy, na nowo, mega.

Miejsce zamieszkania: Strzelin.
Miejsce studiów: oczywiście, Wrocław. Dalej: UNIWERSYTET. Dalej, tak mój wymarzony kierunek, pedagogika wczesnoszkolna i kształcenie zintegrowane.

Co dalej? Aktualnie całe dni wypełniają mi studia. Od czasu do czasu pełnię też funkcję Starościny na moim cudownym kierunku, wśród samej prawie pięćdziesiątki świetnych dziewczyn :)

Co poza tym? :D Ech, prawie nic :) W sensie, że jest tyle tego i tak dobrze, że nie da się tak dużo napisać ;)

_______________________________________
Pierwsza sesja zbliża się gigaaaaantycznymi krokami. A tymczasem, już za 6 dni, do Oleśnicy ;) A w niedzielę jak corocznie, niedziela Światełkowa z Zoh - mówiąc konkretnie, to co Ratajczyki lubią najbardziej, zamarzanie na Rynku wrocławskim, tramwaje, zakupy i etc.
A potem do Strzelina, do pustego mieszkania, gdzie jedynie Józesław po klatce się rozbija. No i ja się z Zoh będę do środy po nim również rozbijać.

Aaaaach, wizja świąt jest piękna! Mam nadzieję, że zdążę wyzdrowieć. To wszystko przez te głupie pociągi! ;D Raz nie grzeją, raz przegrzeją, raz człowieka zostawią na -8 stopniowym mrozie na 40 minut, bo przecież pociąg też człowiek, spóźnić się może ;)

Jak na wielki kam bek to chyba już wystarczy :) Aspirynka i rutinoskorbin wołają, czas spać! ;)
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Już niedługo coraz bliżej....

poniedziałek, 18.maja.2009, 10:10
W piątek ustny angielski...

DŻIZYS. to moje być albo nie być ;D


w sobotę wieczorem wróciliśmy z setki, mój kręgosłup umarł ;))

potem we wtorek usty polski.. prawie skończyłam prezentację, teraz czekam na opinię o niej :) myślę, że będą potrzebne jeszcze jakieś szlify ;))

w przyszły czw rozprawa :|

a potem... za dwa tygodnie... przeprowadzka ;)))))))))))

MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

no to 30 dni do matury.

sobota, 4.kwietnia.2009, 11:46
Super mejzi dejzi krejzi.


dziś i jutro wkuwanie wosu na spr na poniedziałek. w święta produkcja prezentacji maturalnej, aby skończyć i sie przygotować na 21 kwietnia...

A tak generalnie pozytywnie ;) słonko świeci, jest ciepło, wszystko się układa. I tak ma być ;))



_
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Super, ekstra etc.

wtorek, 28.października.2008, 15:36
Dzisiaj, kiedy dostałam smsa od Pauliny, o tym, że jednak nie będzie przychodzić na zbiórki jako przyboczna doszłam do wniosku, że to jest jakiś koniec. Zdałam sobie sprawę, że mimo tego że mam osiemnaście lat, nie umiem powiedzieć komuś że nie chcę być traktowana tak jak jestem i nie mam tu na myśli Pauliny - jej mogę jedynie podziękować za smsa który mnie przywrócił do pionu i w pewnym sensie do jakiejś psychicznej trzeźwości umysłu.

Przyszło mi na myśl to co mi chodzi po głowie od wakacji. Tak, rozwiązanie, dosłowne. Byłby płacz, smutno i tęskno, ale koniec traktowania uczciwego człowieka, jak oszusta, krętacza i złodzieja i to na dodatek w organizacji promującej braterstwo.

Zdałam też sobie sprawę, że to, że ktoś jest starszy ode mnie o 5, 7, 8 lat jeszcze nie znaczy, że może mnie traktować z góry, bo to czy skończył studia, czy jest w klasie maturalnej nie świadczy o jego osobie.

Koniec, po prostu koniec. Już nie chcę, nie mam ochoty, nie mam siły. Mówi się trudno. Nie rezygnuję na zawsze, ale z tego tu. Nie mam ochoty się męczyć. I kropka.

Już widzę gadanie, że pewnie ktoś mnie do tego namówił. A tu a kuku. Magdusia sama doszła do takiej decyzji, że powinna być równość, a tu jej nie ma, NIE MA.

Szkoda mi tylko dzieci, bo tylko je lubię. Nie tą fałszywość i tak naprawdę totalny egoizm. O nie, tego nie znoszę. Te uśmieszki i gadanie po kątach, wywyższanie się, udawanie że nie widzi się problemów.

I nie będę przez jakieś przykrości wreszcie płakać. Koniec.

A skoro to ponoć ja stwarzałam największe problemy, a problemy się eliminuje, to cześć.
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Dziś w nocy miałam piękny sen,
Mała drewniana chatka, a my w niej,
Na drewnianej podłodze my dwoje,
Mrok zapadał, dookoła nas pajęczyn roje,
Twarzą w twarz, spojrzeniem w spojrzenie,
Splot z ramion, dłoni drżenie,
Usta wygięte w zarysie błogości,
Nasze myśli wysoko nad nami, w przestrzennej nicości.
I to długie, namiętne spojrzenie,
Wyrażające wzajemne zauroczenie,
Splecione palce dwóch dłoni,
Mające przed niebezpieczeństwem uchronić.

Mrok większy zapadał, bo noc nadchodziła,
Ciemność jeszcze większa chatkę spowiła,
I na tej drewnianej podłodze, dalej tylko my,
Tylko ogień trzaska w kominku i jest tylko on, ja i Ty.
Nic spokoju nie przerywa,
I nic błogości nie urywa,
Za oknem wiatr gra, liśćmi na wietrze się bawi,
A my leżymy tu, siebie nawzajem ciekawi.

A teraz ogień przygasa w kominku,
Siedzimy całkiem sami i całkiem po ciemku.

Podnosisz mnie z podłogi, kładziesz na kanapie,
Wędrujesz dłonią po karku, niczym po mapie,
Otaczasz mnie ramieniem, kocem otulasz,
Przyciągasz mnie do siebie, mocno przytulasz.
Powoli odchodzę w krainę błogiego snu,
Zamykam oczy, już nie ma mnie tu,
Śni mi się sen, o bezgranicznej i pięknej miłości,
Do której jesteśmy zdolni tylko my, ludzie prości.

I tak mi bezpiecznie w Twoich ramionach,
I pragnę pozostać w nich do rana, tak bezpiecznie wtulona...








Z nadzieją w sercu.... Na lepsze jutro, i na to, że będzie dobrze...
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Gdybym....

niedziela, 6.kwietnia.2008, 16:18
Gdybym była godziną była bym 13.34
Gdybym była dniem byłabym piątkiem
Gdybym była miesiącem byłabym majem
Gdybym była planetą byłabym Wenus
Gdybym była kolorem byłabym błękitna
Gdybym była smakiem byłabym bananowa
Gdybym była muzyką byłabym melodią Patrick`a Swayze
Gdybym była zwierzęciem byłabym lwiątkiem
Gdybym była pomysłem byłabym niezawodna
Gdybym była znakiem interpunkcyjnym wyglądałabym tak !
Gdybym była miejscem byłabym słoneczną doliną u podnóża gór
Gdybym była napojem byłabym gorącą czekoladą
Gdybym była ciastkiem byłabym ciaaachem z kremem
Gdybym była materiałem byłabym tiulem
Gdybym była obuwiem ludzie chodziliby po suficie
Gdybym była tańcem byłabym paso doble
Gdybym była kwiatem byłabym lilią wodną
Gdybym była pojazdem byłabym garbusem
Gdybym była pogodą byłabym słoneczna
Gdybym była przy Tobie, byłabym niebem
Gdybyś był mną... ale... już jesteś ;)
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

.

poniedziałek, 14.stycznia.2008, 16:51
dziewiętnaście dni do ferii.

szkolnych. dni.

ogólnie 25.






do 18tki 44.












do wakacji troszkę więcej.
MaadaA
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Chodzi to za mną, i tyle.

czwartek, 22.listopada.2007, 20:38
Dla Tych co chcieli tu osiągnąć coś, nic nie kradnąc.
Dla tych co chcieliby co proste jest, przyszło łatwo.
I tym co mają prócz nadziei stu jakieś plany.
8.15 Londyn miesiąc wprzód wyprzedany.


A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoi po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.


Dla tych co chcieli tu do czegoś dojść bez układów.
Dla tych co są stworzeni po to, by sobie radzić.
Dla tych co pokonają w sobie lęk i tęsknotę.
Nagrodą dzisiaj będzie równy start samolotem.

Ref.
A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoi po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.

A każdy chciał tu przecież normalnie żyć mimo wszystko.
Bez tej Paranoi po prostu żyć mimo wszystko.
Bo ile można szarpać się, bić o przetrwanie z każdym dniem?
No chyba że to warto znieść.

Mimo wszystko.
Mimo wszystko.








IRA - 'Londyn, 8:15' ;]


Aaaaah ^^ Zapomniałabym o najważniejszym ;) Mój boski, cudowny mężczyzna zdał dziś egzamin na prawko ;* ;* ;*